Jazda konna staje się z czasem pasją wielu ludzi, którzy dotąd bali się zwierząt

znajdź:

Nauka jazdy konnej jest bardzo łatwa i przebiega sprawnie. Z dnia na dzień jest coraz lepiej. Codziennie można zaobserwować robione przez siebie postępy. Oczywiście, należy umieć je dostrzegać, bo po tygodniu czy 10 dniach nie będziemy skakać przez najwyższe przeszkody. Trzeba docenić fakt, że sami na konia wsiedliśmy, sami z niego zeszliśmy i nie spadliśmy.

Jazda konna daje wiele radości nie tylko sama z siebie. Na człowieka pozytywnie wpływa obcowanie z pięknymi i bardzo kochanymi zwierzętami. Nie bez powodu coraz częściej polecanym lekarstwem jest hipoterapia. Podczas lekcji możemy się zrelaksować, odprężyć. To jest właściwie wskazane, bo każdy koń wyczuje, że coś jest z nami nie tak i możemy bać się jeszcze bardziej.

Na początek trzeba przełamać strach i ciągle powtarzaną myśl, że się spadnie. Ale, jak mówi stare przysłowie, żeby spaść, trzeba wsiąść. Instruktor tłumaczy nam krok po kroku, co mamy robić. Nie należy się przejmować i zniechęcać niepowodzeniami, bo nie od razu Rzym zbudowano. Choć po kilku próbach wejścia na konia z pewnością poprosimy o drabinkę.

Po wdrapaniu się na grzbiet przychodzi czas na oswojenie się z wysokością. Z ziemi nie wydaje się ona duża. Lecz, gdy już się siedzi w siodle, może się lekko zakręcić w głowie. To naturalne uczucie, która mija z kolejnymi lekcjami i minutami spędzanymi na koniu.

Teraz przychodzi kolej na stęp, czyli najwolniejszy koński krok. Instruktor zabezpiecza się dzięki lonżą, którą jest przypięty do zwierzęcia.